Friday, 4 August 2017

Sraczka

Z pamiętnika socjopaty:

Mimo porannego szczania dupą zdecydowałem się wybrać do pracy. Niestety pracuję w jakimś stopniu z jedzeniem, więc z okazji tego, że sensacje żołądkowe nie przechodziły, zaraz po złożeniu raportu zostałem kurwa oddelegowany na chatę. Siedziałem na stacji i czekałem na jebany spóźniony pociąg. Kibel, kurwa zamknięty, zajebiście w chuj... Naprzeciwko na peronie siedzi jakaś hiphopowa gòwniara (pewnie polka) i się patrzy. Spoko kurwa, fajnie, pochlebia i w ogóle ale w bani miałem tylko, żeby krzyknąć przez peron "przestań się patrzeć, srać mi się chce..."

Głupia pizda...

No comments:

Post a Comment